Prognozy na 2011 rok | komunikat: źródło wiedzy o komunikacji
Rss Feed
Tweeter button
Facebook button

Prognozy na 2011 rok

Kevin Keohane

kevinŚwiat komunikacji i technologii podlega jednocześnie konsolidacji i fragmentacji. Coraz większa przepaść zaczęła rosnąć pomiędzy „starym światem” a „nowym światem”. ”Stary świat” zostaje z tyłu, nie nadążając za zmianami w tych obszarach. Co przed nami?

1. Upadnie idea „segmentacji grup docelowych” – niech żyją plemiona! Licząca dekadę teoria plemienia zaowocuje. Niektórzy już ją stosowali – w marketingu konsumenckim i budowaniu marek - ale teraz jej zastosowanie obejmie również komunikację wewnętrzną i budowanie marki korporacyjnej.

2. Ludzie obudzą się, że „media społecznościowe”, które nimi nie są…nie są mediami społecznościowymi. Zebrałem wskazówki z różnych źródeł, począwszy od 55-Minutowego Przewodnika Mika Kleina (który niedługo zostanie wydany), do magazynów Fortune czy Fast Company; pomijając Wired i inne brukowce o technologii oraz bezimiennych „guru”. Kiedy dym opadnie, firmowi liderzy od mediów społecznościowych zorientują się, że gdy w grę wchodzą tylko specyficzne platformy lub technologie, to nie można mówić o mediach społecznościowych. Technologia jest jedynie nośnikiem. Bardzo ważne jest wdrożenie jej w taki sposób, aby strona społecznościowa miała znaczenie. Co prowadzi do…

3.… powrotu do krótkich, wyraźnych, odrywających od pracy „kampanii”. Moi koledzy z SAS (agencja ds. komunikacji, dla której pracuje autor tekstu – przyp. red.) będą się spierać ze mną, ale myślę, że biorąc pod uwagę świat, gdzie „plemiona” są centrum zainteresowania, a media muszą być społecznościowe, trzeba brać pod uwagę obecność i treść, na których zbudowana jest społeczność i dialog. Plemiona (które są nowym i ulepszonym rodzajem odbiorców) chcą, aby komunikować się z nimi na ich warunkach. Nie mam na myśli trwających 30 sekund filmików lub inicjatyw związanych z budowaniem marki wśród pracowników. Mam na myśli zogniskowane i odnoszące się do ważnych kwestii 365 mikrokampanii, wykorzystujących różne platformy.

4. Wielkie idee będą nadal mieć znaczenie. Całkowicie zaprzeczając punktom 2, a w szczególności 3, na przekór duchowi czasu i znawcom marki, organizacje (a potencjalnie również Plemiona) będą nadal głodne większej, jednoczącej idei. Może zostać to odkryte na KOŃCU procesu komunikacji, jako wynik tego, do czego jesteśmy prowadzeni – bardziej jako ostateczny cel drogi niż wizja – ale nadal będziemy tego potrzebować. Idea ta musi być autentyczna.

5. Sprzedaj swoje udziały w dużych firmach przeprowadzających badania pracowników. Zainwestuj swoje działania w analitykę. Maszyny liczące z przeszłości będą musiały ustąpić miejsca rozwiązaniom krótszym, konkretniejszym i mądrzejszym (i o wiele bardziej skomplikowanym, przy niższym koszcie i szybszym tempie działania). Nowoczesna gospodarka ciągłego dialogu nie czeka na doroczne badania opinii pracowników.

6. Outsourcing procesów HR-owych będzie nadal rozwijał się w szybkim tempie. Zrozumiałe, być może, ale wahadło outsourcingu (kosa?) kontynuuje swoje odchylenie właśnie w tej dyscyplinie. Przy czym HR (przekształcone w Zdobywanie i Zarządzanie Talentami) skieruje swoje działania z powrotem w kierunku budowania marki pracodawcy i propozycji wartości pracodawcy (EVP- employer value proposition – przyp.red.) jako strategicznego, scalającego procesu biznesowego. Znak marki pracodawcy 2.0. …co prowadzi do…

7. … (potencjalnie niefortunnego) nacisku na „wewnętrzną propozycję wartości pracodawcy”. Przekaz został odebrany: w budowaniu marki pracodawcy nie chodzi jedynie o zewnętrzną reputację i przyciąganie talentów. Ryzykiem jest przedwczesne zaniechanie działań na zewnątrz jako „zbyt ciężkich” i zamiast tego zainwestowanie całej energii w zapewnienie, że „propozycja wartości pracodawcy” działa wśród obecnych pracowników. A powinno działać po obu stronach!

8. Aplikacje na smartfony zastosowane do komunikacji wewnętrznej. Niby nic, ale mam nadzieję, że pierwszy raz usłyszałeś o tym tutaj. Więc jeśli mądrala, z którym właśnie przegrałeś, macha iPhonem…może mieć rację. Tu chodzi o plemię, głupcze. Wróć do punktu 2 i 3…

9. Więcej rozmów bezpośrednich. Zostaw swojego smartfona za drzwiami, czas na dobrą, staroświecką rozmowę. Szczególnie liderzy i menedżerowie będą zmuszeni zainwestować spory wysiłek i czas w bezpośrednią komunikację (rozmowę, nie nadawanie, co obejmuje słuchanie i inteligentne odpowiedzi) oraz będą potrzebowali wsparcia.

10. Zewnętrzne kanały dla wewnętrznej komunikacji. Być może błahostka, ale stosowanie YouTube do komunikacji wewnętrznej ma już miejsce (Właśnie zrobiłem to z dużą organizacją, prawdopodobnie ze „starego świata”, zobaczmy jak będzie działać), ale po co inwestować w platformy jeśli one już istnieją? Tu chodzi o plemię, głupcze.

Kevin Keohane – konsultant, Klient Partner w SAS, specjalizuje się w komunikacji i budowaniu marki pracodawcy. Autor książki „The talent journey. The 55-minute guide to employee communications”.

Tekst artykułu pochodzi z blogu Kevina „Death to internal marketing”

PODZIEL SIĘ:
  • Facebook
  • Twitter