Czy tablica szkolna z kredą może być lepsza niż korporacyjne narzędzia WEB 2.0?
Maksymilian Pawłowski
Konkurując na rynku o klientów, opracowując i wdrażając nowe produkty czy usługi, przedsiębiorstwa często zapominają, jak ważnym zagadnieniem jest komunikacja z tymi, od których zależy powodzenie lub porażka przedsięwzięcia biznesowego – z pracownikami. Dostrzegając ten problem, często decydują się na wdrażanie nowoczesnych narzędzi, swoją złożonością przypominających wahadłowce, jednak o skuteczności przysłowiowej „łopaty”.
W ciągu ostatnich 25 lat słyszałem już wszystkie możliwe wymówki, pozwalające nie traktować komunikacji priorytetowo w organizacji. Słyszałem je właściwie z każdego źródła: od marnych liderów, uczulonych na ryzyko prawników, niemrawych działów komunikacji. Poniżej znajdują się najczęściej wymieniane powody. Prawdopodobnie natrafiłeś na nie również w swojej organizacji. Może nawet sam ich użyłeś raz lub dwa razy. Oto dlaczego tak naprawdę nie mają one sensu i w jaki sposób można je ominąć.
„Cyfrowy przypływ” pracowników do mediów społecznościowych stwarza liczne wyzwania dla zarządzających. Te z firm, które polegają na tradycyjnym podejściu do zarządzania, muszą zastanowić się nad jego zmianą tak, by obejmowało również regulacje dotyczące korzystania przez pracowników z mediów społecznościowych.
Istnieje popularne przekonanie, że praca zespołowa zawsze przynosi doskonałe rezultaty. Ludzie w grupie mają pracować wydajniej i bardziej się starać. Czy rzeczywiście zawsze tak jest? Niemoc decyzyjna, brak poczucia odpowiedzialności za wykonanie zadania, spadek motywacji czy też zwykłe lenistwo to zaledwie kilka problemów, którym musi stawić czoła lider zespołu. W poszukiwaniu sprawdzonych rozwiązań w dziedzinie zarządzania warto sięgnąć do tego, co może zaoferować prawdziwa skarbnica wiedzy z tego zakresu – sport. 