w Efektywność komunikacji, media społecznościowe, Narzędzia, Podział tematyczny, Zarządzanie komunikacją
Share on Facebook1Share on LinkedIn9Tweet about this on Twitter

picture

Gdy organizacje po raz pierwszy poszukują kogoś, komu można przydzielić odpowiedzialność za uruchomienie korporacyjnej sieci społecznościowej (ESN – Enterprise Social Network), działy IT i komunikacji często przerzucają się tym zadaniem – to jak jakiś dziwaczny mecz tenisa. Chodź wydaje się to dosyć powierzchowne, warto się w to zagłębić.

Cisza, proszę… Pierwszy serwis…

Tradycyjnie dział IT zawsze kontrolował wdrażanie nowych technologii. Zwykle IT przejmuje rozwijającą się inicjatywę firmy, zapewniając dostęp do nowych systemów i dbając o ich bezpieczeństwo. Gdy działania w tych dwóch obszarach są zrealizowane, wszystko gra. Chyba, że wystąpią błędy – wtedy konieczna jest modernizacja.

Dzięki dostępnym systemom technologicznym, firma decyduje o zastosowaniach i praktykach potrzebnych do zaspokojenia potrzeb firmy. Wymaga to specjalistycznej wiedzy na temat obecnej sytuacji firmy i tego, co usiłuje ona osiągnąć – nie chodzi tutaj o dział komunikacji?

Punkt: IT… Serwis drugi…

Biorąc pod uwagę główną rolę działu komunikacji przy używaniu kanałów komunikacyjnych do budowania świadomości i dostosowywania się do większych potrzeb organizacji, posiadanie korporacyjnej sieci społecznościowej może wydawać się naturalne. Jednak ich kanały zwykle domyślnie dostosowane są pod użytkowników, a ten nie.

Na nieustannie zmieniającym się rynku sukces organizacji zależy od ciągłej zdolności bycia efektywniejszym niż konkurenci w odkrywaniu strategicznych obszarów i zdominowaniu ich – sprawia to, że praca działu komunikacji jest niezwykle pilna.

Dodatkowo, korporacyjna sieć społecznościowa ma tendencję do zmienności w przekroju całej organizacji, co oznacza, że każdy funkcjonalny zespół wymaga własnego rozwiązania, by osiągnąć sukces. Można to pomnożyć liczbą zespołów w organizacji i nagle czas potrzebny do stworzenia i wdrożenia setki dostosowanych rozwiązań staje się dosyć duży.

Biorąc pod uwagę bezpośrednie naciski konkurencyjnego krajobrazu: czy na pewno chcesz oddzielić dział komunikacji od realizacji celów strategicznych, aby nadać priorytet zastosowaniu technologii wewnętrznej? To znaczy, czy nie od tego mamy IT?

Poza tym, zespołem ds. komunikacji są zazwyczaj klienci, a nie właściciele kanałów komunikacyjnych. Nie jesteśmy właścicielami firmowego systemu e-mailowego, dlaczego mielibyśmy posiadać to?

[Zapraszamy na szkolenie Design thinking: projektowanie efektywnej komunikacji, dostarczające wiedzę i narzędzia niezbędne każdemu specjaliście ds. komunikacji w organizacji.]

Punkt: dział komunikacji

Pomijając tę rozgrywkę tenisową, zarówno IT, jak i dział komunikacji mają tu ważny punkt. Każdy z nich ma decydującą rolę w wspieraniu sukcesu sieci społecznościowej. Jednakże, oczekiwanie od każdego z tych zespołów, albo od obu, poniesienia wyłącznej odpowiedzialności gwarantuje niepowodzenie.

Aby odnieść sukces, korporacyjna sieć społecznościowa wymaga szerokiego zakresu umiejętności, obejmującego sprzedaż, zarządzanie projektami, technologię, komunikację, analizę biznesową, projektowanie procesów, edukację i zmianę – to koktajl możliwości, którego suma rozciąga się znacznie poza pojedynczy zespół.

Jak widzisz, w korporacyjnej sieci społecznościowej nie chodzi o technologię. Chodzi o współpracę.

I ta współpraca zaczyna się od pierwszego dnia…

Zrozumienie, że korporacyjna sieć społecznościowa polega bardziej na tym, jak pracujesz, a nie na tym, z czego korzystasz, jest bardzo istotnym wejściem w rolę, jaką ona odgrywa; to również powód, dla którego korporacyjna sieć społecznościowa nie może być zdominowana czy narzucana ani nie działa z czyjegoś upoważnienia.

Cytując Gary’ego Hamela: „Nie można osiągnąć współpracy poprzez dowodzenie i kontrolę…„, są różne metody zarządzania sobą i innymi.

Według mojej opinii jest to prawdziwy powód, dla którego większość inicjatyw społecznościowych nie działa.

Inwestowanie w korporacyjną sieć społecznościową to inwestowanie w kulturę; inwestowanie w kluczowe praktyki pracy, które stanowią podstawę sukcesu firmy. Jako platforma społecznościowa może ona wzmacniać te praktyki poza najśmielsze oczekiwania, jednak nie zdarzy się to, jeśli podstawowe praktyki są niespójne lub ich brak.

W ten sposób rozwijanie sieci jest bardziej podobne do ogrodnictwa niż do tenisa. To postępująca pielęgnacja różnych elementów w celu stworzenia środowiska sprzyjającego wzrostowi – słońce, gleba, składniki odżywcze, nasiona, woda itd. – i to wymaga czasu i poświęcenia.

Działy komunikacji i IT oferują oczywiście funkcje wsparcia krytycznego, ale nie mogą być jedynymi elementami odpowiedzialnymi za kreowanie nowego życia; Szczególnie w odległych zakątkach organizacji, gdzie ich wpływ jest minimalny. Takie próby upadają z powodu znużenia.

Więc do kogo należy korporacyjna sieć społecznościowa?

Tak jak było powiedziane wcześniej:

Na nieustannie zmieniającym się rynku, sukces organizacji zależy od ciągłej zdolności bycia efektywniejszym niż konkurenci w odkrywaniu strategicznych obszarów i zdominowaniu ich.”

We współczesnym pejzażu biznesu nie ma ważniejszych wyników niż to.

Tempo, zawirowania i złożoność tego, co w dzisiejszych czasach oddziałuje na biznes, jest bezprecedensowe; wymaga to całkowitego wysiłku, by ponownie określać sposób łączenia, wymiany i adaptacji. Jest to dosyć zawiła i często stresująca sprawa wymagająca wizjonerskiego skupienia się od niezwykłego lidera, który może inspirować i wpływać na działanie innych.

Aby to osiągnąć, komunikacja musi być przejrzysta w całej organizacji, co inspiruje do szybkiego dostosowywania się do obecnych priorytetów. Osiągnięcie tego wymaga natychmiastowego dostępu do głębokiej inteligencji, która może być wykorzystana do rozwiązywania problemów, tworzenia możliwości i uniknięcia ryzyka, gdy takie wystąpi. Aby to osiągnąć, wymagana jest po prostu korporacyjna sieć społecznościowa.

A więc do kogo należy korporacyjna sieć społecznościowa?

Wg mnie należy do osoby: ostatecznie odpowiedzialnej za sposoby pracy, które rozpowszechniają się w całej organizacji; odpowiedzialnej za realizowane priorytety; i która kieruje swoją uwagę na jakość osiągniętego rezultatu.

Wg mnie należy zawsze do osoby, która łączy i zarządza wszystkimi powyższymi kwestiami:

do Dyrektora Generalnego.

Artykuł „I.T. or Comms: Who owns your Enterprise Social Network?” został opublikowany na portalu Linkedin

Jako założyciel i prezes Digital Infusion,picture Scott Ward jest uważany za lidera w dziedzinie innowacji i cyfrowej transformacji. Specjalizując się w wykorzystaniu nowych technologii w celu przyspieszenia strategii biznesowej, Scott wykorzystuje unikalne połączenie doświadczenia w zakresie biznesu, technologii i ludzkich zachowań. Swój sukces osiągnął w dużej części dzięki głębokiemu przekonaniu w to, że pomimo gwałtownego wzrostu znaczenia technologii, digitalizacja pozostaje procesem ludzkim. Scott zaprojektował kilka wiodących struktur i podejść, które pomagają w konsolidacji i przyspieszeniu wdrażania strategii cyfrowych i zmian – z których wiele jest obecnie używanych przez niektóre z wiodących marek na świecie. Pracuje z klientami z Australii i Ameryki Północnej z takich sektorów jak: finanse, instytucje rządowe, technologia, telekomunikacja, budownictwo, zdrowie czy handel. Oprócz pracy w Digital Infusion, Scott jest także laureatem nagrody Most Valuable Professional (MVP) przyznawanej przez Microsoft. Jest doradcą programu CSIROs ON, a także członkiem założycielem grupy Digital & Disruption Research Group na Uniwersytecie w Sydney (DDRG). Można go znaleźć na Twitterze i Linkedinie.

Ilustracje: “Icon made by Freepik from Flaticon.com”

Share on Facebook1Share on LinkedIn9Tweet about this on Twitter